♫♫♫Sophie♫♫♫
Weszłyśmy na scenę. Z niej było widać na prawdę wszystko! Miałam właśnie przywitać gości gdy w tłumie zobaczyłam One Direction. Nie wiedziałam co powiedzieć.
-Witam na imprezie. Szczególnie chcę powitać naszych idoli czyli Green Day i Slesha. To dla nas niesamowity zaszczyt. Ale jeśli już zaczęliśmy mówić o gościach, chciałabym zapytać, czemu One Direction przyszło na naszą imprezę. My gramy rock, oni pop. Czy to nie wydaję się wręcz śmieszne? - powiedziałam.
Dziewczyny zaczęły grać jedną z piosenek żebym wreszcie się zamknęła i zaczęła śpiewać. Udało im się. Dopiero po krótkim koncercie zaczęłam ponownie gadać. Tym razem dołączyły się do mnie Vicky i Kate.
-Cześć 1D! - powiedziałam wybuchając śmiechem.
-Jeszcze tu jesteście bo Sophie was lubi. Doceńcie. - powiedziała Vicky.
-Ta. Gra rocka słucha popu. Mądre tak jak to, że tu jesteście. - powiedziała Kate.
-Ej! - powiedziałam i zbiegłam ze sceny.
Tam spotkałam się niemal od razu z jednym z członków One Direction. Dokładnie to z Zaynem.
-Hej . -powiedział.
Nie chciało mi się odpowiadać. Miałam ważniejsze zadanie. Ja od ZAWSZE chciałam poznać Nialla. Nie podobał mi się on najbardziej, ale co z tego? Niall, nadchodzę!
Mijałam mnóstwo ludzi gdy nagle rozbrzmiała muzyka. Dokładniej dźwięk gitary. Gdy spojrzałam na scenę zobaczyłam na niej Slesha.
-Cześć. - usłyszałam zza pleców.
Za mną stał NIALL.
-O mój boże! Zawszę chciałam Cię poznać. Można powiedzieć, że jesteś pewnym rodzajem mojego idola! - pisnęłam.
-To nie za dobrze. - westchnął. -Niech zgadnę, a najbardziej podoba Ci się Zayn.
-Nie. Skąd. - zaprzeczyłam.
-Hm... Ktoś kogo się nie spodziewam. Może Liam.
-Nie skąd. Niall, oszalałeś.
-To może Harry? - zapytał.
-Właściwie to mam 5 identycznych tatuaży. Gwiazdkę, 17BLACK, wieszak, serce i kłódkę. - wymieniłam.
-Wiem. Przejrzałem twój FANPAGE. Tam było napisane, że jestem twoim idolem, ale nie wierzyłem. - powiedział.
-To źle. - zaśmiałam się.
Nagle zauważyłam, że paparazzi robią nam zdjęcia.
-Boże, sio. - powiedziałam. -Na prawdę won! Wezwę ochronę. - powiedziałam.
Usunęli się pomimo tego, że to nigdy nie działało.
-Więc masz wpływ na to? - zdziwił się Niall.
-No zazwyczaj nie. - powiedziałam.
-My też. - usłyszałam głos kogoś innego.
Od razu go rozpoznałaś.
-To ty jesteś tą wokalistką która podobno wytatuowała sobie moje imię? - zapytał Harry Styles.
-Nie. To nie prawda. Mam kilka takich samych tatuaży ale nie mam twojego imienia. Nie jestem świruską. - oburzyłam się i poszłam do dziewczyn.
Tak właściwie to mam 8 tatuaży. Jeszcze oprócz tamtych mam napis "FUCK" na prawym nadgarstku, imię mojej mamy na szyi i moją datę oraz miejsce urodzenia na lewej stopie.
-Gdzie byłaś? - spytała mnie Megan która wyrosła z podziemi.
-Nic, nie ważne. Gdzie reszta? - zapytałam.
-Na górze. - powiedziała.
-Witam na imprezie. Szczególnie chcę powitać naszych idoli czyli Green Day i Slesha. To dla nas niesamowity zaszczyt. Ale jeśli już zaczęliśmy mówić o gościach, chciałabym zapytać, czemu One Direction przyszło na naszą imprezę. My gramy rock, oni pop. Czy to nie wydaję się wręcz śmieszne? - powiedziałam.
Dziewczyny zaczęły grać jedną z piosenek żebym wreszcie się zamknęła i zaczęła śpiewać. Udało im się. Dopiero po krótkim koncercie zaczęłam ponownie gadać. Tym razem dołączyły się do mnie Vicky i Kate.
-Cześć 1D! - powiedziałam wybuchając śmiechem.
-Jeszcze tu jesteście bo Sophie was lubi. Doceńcie. - powiedziała Vicky.
-Ta. Gra rocka słucha popu. Mądre tak jak to, że tu jesteście. - powiedziała Kate.
-Ej! - powiedziałam i zbiegłam ze sceny.
Tam spotkałam się niemal od razu z jednym z członków One Direction. Dokładnie to z Zaynem.
-Hej . -powiedział.
Nie chciało mi się odpowiadać. Miałam ważniejsze zadanie. Ja od ZAWSZE chciałam poznać Nialla. Nie podobał mi się on najbardziej, ale co z tego? Niall, nadchodzę!
Mijałam mnóstwo ludzi gdy nagle rozbrzmiała muzyka. Dokładniej dźwięk gitary. Gdy spojrzałam na scenę zobaczyłam na niej Slesha.
-Cześć. - usłyszałam zza pleców.
Za mną stał NIALL.
-O mój boże! Zawszę chciałam Cię poznać. Można powiedzieć, że jesteś pewnym rodzajem mojego idola! - pisnęłam.
-To nie za dobrze. - westchnął. -Niech zgadnę, a najbardziej podoba Ci się Zayn.
-Nie. Skąd. - zaprzeczyłam.
-Hm... Ktoś kogo się nie spodziewam. Może Liam.
-Nie skąd. Niall, oszalałeś.
-To może Harry? - zapytał.
-Właściwie to mam 5 identycznych tatuaży. Gwiazdkę, 17BLACK, wieszak, serce i kłódkę. - wymieniłam.
-Wiem. Przejrzałem twój FANPAGE. Tam było napisane, że jestem twoim idolem, ale nie wierzyłem. - powiedział.
-To źle. - zaśmiałam się.
Nagle zauważyłam, że paparazzi robią nam zdjęcia.
-Boże, sio. - powiedziałam. -Na prawdę won! Wezwę ochronę. - powiedziałam.
Usunęli się pomimo tego, że to nigdy nie działało.
-Więc masz wpływ na to? - zdziwił się Niall.
-No zazwyczaj nie. - powiedziałam.
-My też. - usłyszałam głos kogoś innego.
Od razu go rozpoznałaś.
-To ty jesteś tą wokalistką która podobno wytatuowała sobie moje imię? - zapytał Harry Styles.
-Nie. To nie prawda. Mam kilka takich samych tatuaży ale nie mam twojego imienia. Nie jestem świruską. - oburzyłam się i poszłam do dziewczyn.
Tak właściwie to mam 8 tatuaży. Jeszcze oprócz tamtych mam napis "FUCK" na prawym nadgarstku, imię mojej mamy na szyi i moją datę oraz miejsce urodzenia na lewej stopie.
-Gdzie byłaś? - spytała mnie Megan która wyrosła z podziemi.
-Nic, nie ważne. Gdzie reszta? - zapytałam.
-Na górze. - powiedziała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz